Komunia św. dla grzeszników?
Rozważanie o pełnym dostępie do Eucharystii
dla osób, które nie uzyskały rozgrzeszenia

Wprowadzenie

Wstęp

In brevi

Proszę Was o wspólne rozważenie możliwości pełnego dostępu do sakramentu Eucharystii dla osób, które nie uzyskały rozgrzeszenia w sakramencie pojednania, o ile wierzą w obecność Chrystusa pod postaciami chleba i wina oraz głęboko pragną w pełny sposób uczestniczyć we wspólnocie Kościoła, której centralnym punktem jest Eucharystia.

Obowiązujące obecnie ograniczenie możliwości przyjmowania Komunii św. jest zapisane w pkt. 1385 Katechizmu Kościoła Katolickiego (KKK):

KKK 1385 Aby odpowiedzieć na to zaproszenie, musimy przygotować się do tej wielkiej i świętej chwili. Św. Paweł wzywa nas do rachunku sumienia: "Kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej. Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije, nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i pije" (1 Kor 11, 27¬29). Jeśli ktoś ma świadomość grzechu ciężkiego, przed przyjęciem Komunii powinien przystąpić do sakramentu pojednania.

Próbując ciągle i wciąż na nowo zrozumieć wielkość daru Eucharystii musimy zdawać sobie sprawę, że ograniczanie dostępu do tego daru – w pełnym jego wymiarze – stanowi ogromną odpowiedzialność, a przesłanki stojące za takim ograniczeniem powinny być nieustannie weryfikowane, rozeznawane i potwierdzane w oparciu o Pismo Święte, natchnienia Ducha Świętego, a także dotychczasowe nauczanie Kościoła.

Pragnę podzielić się swoim rozeznaniem w tym temacie, gdyż jestem przekonany, że pewna odpowiedzialność za to ograniczenie spoczywa na każdym, kto ma świadomość znaczenia Eucharystii w życiu człowieka, a nie tylko na członkach Kościoła nauczającego.

Wierzę też, że skostnienie i kurczowe trzymanie się tradycji, a także brak otwartości na dyskusję w wielu kwestiach, jest zaprzeczeniem świeżości i dynamiki żywego Kościoła, w którym Duch Boży w nieograniczony i często dla nas niepojęty sposób działa we wszystkich jego członkach i poprzez nich.

Dlatego ośmielam się poruszyć ten temat, ufając, że może on stać się katalizatorem przemyśleń, rozmowy, poszerzenia perspektywy spojrzenia na omawianą kwestię, a może kiedyś także formalnych zmian.

Teza

Teza

Cytat z Ewangelii przytoczony w KKK 1384:

KKK 1384: Pan kieruje do nas usilne zaproszenie, abyśmy przyjmowali Go w sakramencie Eucharystii: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie" (J 6, 53).

Chciałbym postawić tezę, że to usilne zaproszenie skierowane jest do wszystkich ochrzczonych, którzy wierzą w obecność Jezusa pod postaciami chleba i wina, i którzy pragną realizować Jezusowy testament z Ostatniej Wieczerzy – czyli pełnić uczynki miłości oraz we wspólnocie przyjmować Komunię.

Również do tych, których sytuacja życiowa nie pozwala uzyskać rozgrzeszenia w sakramencie pokuty. Zaproszenie Jezusa rozumiem jako możliwość przyjmowania Komunii św.


Zastrzeżenie odnośnie grzechu ciężkiego

W dalszej części operuję pojęciem grzechu ciężkiego i „ciężkiego grzesznika”. Mówiąc o grzechu ciężkim mam na myśli grzechy uznawane za takie w nauczaniu Kościoła.
Należy przy tym zwrócić uwagę, że kondycja moralna człowieka oraz stan jego jedności z Bogiem, może wynikać z wielu czynników, z których warto zdawać sobie sprawę przed ewentualnym sformułowaniem ocen.
Należą do nich:
  • wskazania sumienia, które w szczególnych przypadkach mogą różnić się od nauczania Kościoła w kwestiach moralnych, szczególnie biorąc pod uwagę „regionalność” pewnych aspektów tego nauczania, tzn. fakt, że niektóre przepisy obowiązują w danym kraju, a nie obowiązują w innym, a także ewolucję nauczania w kwestiach moralnych wynikającą z nowych wyzwań i przemian społecznych (np. niewolnictwo, kolonializm, biotechnologia), ale też odkryć naukowych, szczególnie w obszarach psychologii i antropologii. W przypadku sakramentu pokuty konflikty sumienia z wytycznymi biskupów mogą dotyczyć zarówno penitenta jak i spowiednika.
  • możliwości jednania człowieka z Bogiem na inne sposoby niż w sakramencie pokuty, który jest obecnie uznawany za „jedyny zwyczajny sposób, przez który wierni dostępują pojednania z Bogiem i Kościołem” (KKK 1484).
  • specyficzne okoliczności danego czynu, czy tzw. sytuacji nieregularnej, który w świetle nauczania Kościoła w kwestiach moralności (z konieczności nie mogącego uwzględniać wszystkich niuansów sytuacji) może być oceniany jednoznacznie negatywnie, ale w świetle przykazania miłości ta ocena nie jest już taka jednoznaczna.

Uzasadnienie 1: Pan Jezus do Komunii zaprasza wszystkich

Uzasadnienie 1: Pan Jezus do Komunii zaprasza wszystkich

In brevi

Żadna z Ewangelii synoptycznych, opisujących ustanowienie Eucharystii, nie wspomina o szczególnych warunkach, jakie mieliby spełniać jej uczestnicy.
Wieczerza

Przyglądam się ustanowieniu Eucharystii z perspektywy uczestniczących w niej osób, a w szczególności Judasza, który może być odczytywany jako figura „ciężkiego grzesznika”.

Ustanowienie Eucharystii opisane jest w Ewangeliach Mateusza, Marka i Łukasza.

Ewangelia Mateusza (Mt 26, 20-28):

Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu <uczniami>. A gdy jedli, rzekł: «Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was mnie zdradzi». Bardzo tym zasmuceni zaczęli pytać jeden przez drugiego: «Chyba nie ja, Panie?» On zaś odpowiedział: «Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził». Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: «Czy nie ja, Rabbi?» Odpowiedział mu: «Tak jest, ty». A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: «Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje». Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: «Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów.

Ewangelia Marka (Mk 14, 17-24):

Z nastaniem wieczoru przyszedł tam razem z Dwunastoma. A gdy zajęli miejsca i jedli, Jezus rzekł: «Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi, ten, który je ze Mną». Zaczęli się smucić i pytać jeden po drugim: «Czyżbym ja?» On im rzekł: «Jeden z Dwunastu, ten, który ze Mną rękę zanurza w misie. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził». A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im mówiąc: «Bierzcie, to jest Ciało moje». Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: «To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana.

Ewangelia Łukasza (Łk 22, 14-21):

A gdy nadeszła pora, zajął miejsce u stołu i Apostołowie z Nim. Wtedy rzekł do nich: «Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami, zanim będę cierpiał. Albowiem powiadam wam: Już jej spożywać nie będę, aż się spełni w królestwie Bożym». Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie rzekł: «Weźcie go i podzielcie między siebie; albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże». Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: «To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!» Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: «Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana. Lecz oto ręka mojego zdrajcy jest ze Mną na stole.

We wszystkich trzech Ewangeliach wspomniana jest postać Judasza, który, uczestnicząc w Ostatniej Wieczerzy, nie tylko miał intencję zdradzenia Pana Jezusa, ale już wcześniej podjął zmierzające do tego czynności (Mk 14,10: "Wtedy Judasz Iskariota, jeden z Dwunastu, poszedł do arcykapłanów, aby im Go wydać").

W kategoriach moralnych taką zdradę należy traktować jako grzech ciężki, który w pewnym sensie trwa (bo zdrada Judasza dopełniła się już po Wieczerzy).

„Nieczystość” Judasza potwierdził Jezus w J 13,10-11:

Powiedział do niego Jezus: «Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy». Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: «Nie wszyscy jesteście czyści».

Tymczasem w Ewangelii św. Mateusza Pan Jezus mówi: „Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów”, zaznaczając, że do przyjęcia Jego daru zaproszeni są wszyscy, a więc nie warunkując przyjęcia Komunii od czystości moralnej.

Również Ewangelia św. Marka potwierdza, że wszyscy pili z kielicha podanego przez Pana Jezusa.

Ewangelia Łukasza pokazuje aspekt picia Krwi Pańskiej w nieco innej perspektywie: „Weźcie go i podzielcie między siebie”.

To dla mnie bardzo mocne słowa. Jesteśmy odpowiedzialni za „podzielenie” Krwi Pańskiej między siebie. Jezus oddaje nam siebie z poleceniem, abyśmy się Nim podzielili.
Z kim? Również z grzesznikami, bo akurat w tej Ewangelii Judasz bez wątpienia siedział przy stole w momencie udzielania Komunii (por. „Lecz oto ręka mojego zdrajcy jest ze Mną na stole.”).

To dla mnie bardzo poruszające: w Ewangeliach, w których obecności Judasza przy stole w momencie ustanawiania sakramentu Eucharystii możemy się jedynie domyślać (gdyż hipotetycznie mógł wyjść wcześniej), Pan Jezus osobiście „rozdaje” Komunię św., a w Ewangelii Łukasza, w której obecność Judasza jest potwierdzona ("Lecz oto ręka mojego zdrajcy jest ze Mną na stole"), to Apostołowie otrzymują zadanie „podzielenia” Komunii św. ("Weźcie go i podzielcie między siebie").

We wszystkich tych Ewangeliach zaproszenie do przyjęcia Komunii św. skierowane jest do wszystkich obecnych.

Conscientiam nostram interrogemus

Czy kontynuując misję Apostołów i realizując polecenie „weźcie go i podzielcie między siebie” mamy prawo wykluczyć kogoś przy stole eucharystycznym ze względu na jego grzech?
A w szczególności czy przytaczany w wykładni Kościoła list św. Pawła uzasadnia to wykluczenie?

Uzasadnienie 2: Kontekst listu św. Pawła

Uzasadnienie 2: Kontekst listu św. Pawła

In brevi

Fragment listu św. Pawła, który jest podstawowym uzasadnieniem kościelnego przepisu, wydaje się odnosić do sposobu traktowania obrzędu "łamania chleba" oraz stosunku do współuczestników, a nie do kwalifikacji moralnych
List św. Pawła

Cytat z listu św. Pawła przytoczony w KKK 1385 jako uzasadnienie uwarunkowania przyjęcia Komunii św. przystąpieniem do spowiedzi w przypadku świadomości grzechu ciężkiego (notabene: nie ma tam mowy o konieczności uzyskania rozgrzeszenia), warto rozważyć w szerszym kontekście tego listu (1 Kor 11, 13-34):

Osądźcie zresztą sami! Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga? Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy, podczas gdy dla kobiety jest właśnie chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za okrycie. Może ktoś uważa za właściwe spierać się nadal, my jednak nie jesteśmy takiego zdania, ani my, ani Kościoły Boże. Udzielając tych pouczeń nie pochwalam was i za to, że schodzicie się razem nie na lepsze, ale ku gorszemu. Przede wszystkim słyszę - i po części wierzę - że zdarzają się między wami spory, gdy schodzicie się razem jako Kościół. Zresztą nawet muszą być wśród was rozdarcia, żeby się okazało, którzy są wypróbowani. Tak więc, gdy się zbieracie, nie ma u was spożywania Wieczerzy Pańskiej. Każdy bowiem już wcześniej zabiera się do własnego jedzenia, i tak się zdarza, że jeden jest głodny, podczas gdy drugi nietrzeźwy. Czyż nie macie domów, aby tam jeść i pić? Czy chcecie znieważać Boże zgromadzenie i zawstydzać tych, którzy nic nie mają? Cóż wam powiem? Czy będę was chwalił? Nie, za to was nie chwalę! Ja bowiem otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: «To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę». Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: «Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę». Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie. Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej. Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije. Dlatego to właśnie wielu wśród was słabych i chorych i wielu też umarło. Jeżeli zaś sami siebie osądzimy, nie będziemy sądzeni. Lecz gdy jesteśmy sądzeni przez Pana, upomnienie otrzymujemy, abyśmy nie byli potępieni ze światem. Tak więc bracia moi, gdy zbieracie się by spożywać [wieczerzę] poczekajcie jedni na drugich! Jeżeli ktoś jest głodny, niech zaspokoi głód u siebie w domu, abyście się nie zbierali ku potępieniu [waszemu].

Kierując swój list do korynckich chrześcijan św. Paweł w pierwszej części zwraca uwagę na zewnętrzne oznaki szacunku czy respektowania ówczesnych norm religijno-społeczno-obyczajowych.

W dalszej części zauważa, że: „gdy się zbieracie, nie ma u was spożywania Wieczerzy Pańskiej. Każdy bowiem już wcześniej zabiera się do własnego jedzenia, i tak się zdarza, że jeden jest głodny, podczas gdy drugi nietrzeźwy”, dając do zrozumienia, że Wieczerza powinna być spożywana wspólnie, biorąc pod uwagę potrzeby bliźniego oraz zasadę umiarkowania, bez zawstydzania tych „którzy nic nie mają”. I w tym kontekście św. Paweł wypowiada kolejne słowa o Eucharystii, między innymi: „Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej”. Z kontekstu tego zdania nie wynika, aby owa „niegodność” wiązała się z „nieczystością moralną”, a raczej z egoizmem i brakiem zważania na innych. To rozumienie przyczyny ewentualnej winy w przypadku braku umiarkowania w jedzeniu i piciu, niedzieleniu się z innymi, potwierdza św. Paweł w końcowym zdaniu fragmentu przytoczonego powyżej: „Jeżeli ktoś jest głodny, niech zaspokoi głód u siebie w domu, abyście się nie zbierali ku potępieniu [waszemu]”. Celem Eucharystii ma być zaspokojenie głodu duchowego, razem ze wspólnotą, a nie głodu fizycznego, kosztem innych.

Wynika z tego, że potępienie może być skutkiem niepodzielenia się Ciałem i Krwią Pańską z innymi, a nie „nieczystości moralnej”.

A to przecież zasadnicza różnica w stosunku do wykładni w KKK 1385.

Warto również zwrócić uwagę na zdanie „Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije”. Słowo „[Pańskie]” dodane jest jako uzupełnienie tekstu. Ale czy tego zdania nie można odczytać również w kontekście Pawłowego porównania Kościoła do Ciała Chrystusa (1 Kor 12, 12-13 )?

Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem.

W takim rozumieniu: „niezważanie na Ciało” oznaczałoby niezważanie na Kościół – czyli braci i siostry, może zwłaszcza tych pogubionych w życiu („którzy nic nie mają”), którzy potrzebują Jezusowej łaski i naszego wsparcia.

Conscientiam nostram interrogemus

„Tak więc bracia moi, gdy zbieracie się by spożywać [wieczerzę] poczekajcie jedni na drugich!” – Czy to nie jest wezwanie, aby zaprosić do Wieczerzy wszystkich, którzy pragną wspólnie ją spożyć,
wierząc, że dzielimy się Ciałem i Krwią Pańską zgodnie z poleceniem Jezusa?

Uzasadnienie 3: Komunia św. jako dar dla wierzących

Uzasadnienie 3: Komunia św. jako dar dla wierzących

In brevi

Ewangelie nie opisują żadnej sytuacji, w których kondycja moralna człowieka byłaby przeszkodą w spotkaniu Jezusa, pójścia za nim, albo skorzystania z jego darów. Powtarzają się natomiast zdarzenia, w których Jezus wychodzi do grzeszników, nie zważając na oburzenie prawowiernych rodaków
Dar Eucharystii

Pan Jezus nie uzależniał swoich darów, na przykład uzdrowień, rozgrzeszania, wypędzania złych duchów, od kondycji moralnej człowieka.

Czasem udzielał ich z własnej inicjatywy, często na prośbę, niejednokrotnie wskazując, że to wiara lub miłość człowieka przyczyniła się do danego cudu.

Mk 5,33-34:

Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!»

Łk 7,47-50:

Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje». Do niej zaś rzekł: «Twoje grzechy są odpuszczone». Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: «Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?» On zaś rzekł do kobiety: «Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!»

Mt 15,25-28:

A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: «Panie, dopomóż mi!» On jednak odparł: «Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom». A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów». Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.

Możemy domyślać się, że spotkanie z Jezusem zmieniło życie kobiet wymienionych w powyższych perykopach.

Wierząc w moc Eucharystii, ufamy, że uczestnictwo w niej przemienia życie, prostuje ścieżki, zbliża do Jezusa. Czy możemy pozbawiać tego daru osoby pozostające w trudnej sytuacji życiowej, szczególnie takiej uznawanej za grzech ciężki? Czy Pan Jezus odrzuciłby pragnienie tych osób, aby Go przyjąć do swego serca? W pełnej postaci, nie jako Komunię św. duchową. Z jakiegoś powodu Pan Jezus pozostawił nam siebie pod materialnymi postaciami chleba i wina, i z tej perspektywy Komunię św. duchową trudno traktować jako zamiennik Komunii przyjętej we wspólnocie.

Czy wiara w obecność Chrystusa pod postaciami Chleba i Wina, czynienie uczynków miłości i świadomość grzeszności nie upoważniają do przystąpienia do Stołu Pańskiego? Przecież z perspektywy moralnej nikt nie jest godny uczestniczyć w tej uczcie, co na każdej mszy św. potwierdzamy słowami: „Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie…”. A może myślimy: wprawdzie „nie jestem godzien”, ale jestem „bardziej godzien niż tamten” - skoro ja przyjmuję Komunię, a komuś „zabraniam”?

Tak, piszę to świadomie, że ja „zabraniam”.

Bo owszem, nie mogę zmienić nauczania Kościoła, ale mogę o to prosić, argumentować, starać się, a przede wszystkim w sercu uznać, że mój brat lub siostra mają prawo uczestniczyć ze mną w Wieczerzy. Chodzi o to jak „modlimy się w duszy”.

Łk 18,11-14:

Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: "Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam". Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: "Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!" Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Celnik „odszedł do domu usprawiedliwiony”.

Czyli w naszych realiach mógłby przyjmować Komunię św.

Czy przestanie grzeszyć, zrezygnuje z zawodu?

Pewnie nie od razu, ale możemy wierzyć, że zacznie prostować swoje ścieżki, albo miłością „zasypywać” swoje grzechy. A w tym z pewnością może pomóc jednoczenie się z Jezusem i wspólnotą, przy wspólnej Eucharystii.

Conscientiam nostram interrogemus

Skoro podczas każdej Mszy św. wszyscy wypowiadamy słowa „Panie, nie jestem godzien”, to pytanie nie brzmi: kto jest doskonale godny, lecz czy można odmówić stołu komukolwiek, kto wierzy, pragnie Jezusa i uznaje własną grzeszność?

Podsumowanie

Podsumowanie

Jestem przekonany, że puste miejsca przy eucharystycznym stole i puste miejsca w kościelnych ławkach, w których kiedyś siedzieli nasi bliscy, sąsiedzi, znajomi, albo obce osoby, powinny nas skłaniać do zastanowienia.

Eucharystia jest niezwykłą pomocą w wierze i życiu,
a kto tej pomocy bardziej potrzebuje niż ci,
którym życie się skomplikowało?

A może pełne uczestnictwo w Eucharystii przemieniłoby nie tylko tych „permanentnych grzeszników”, ale uleczyłoby również nasze patrzenie na siebie i innych?

Czy jesteśmy w stanie do końca rozróżnić wagę grzechów i czuć przy tym niezachwianą pewność?

Conscientiam nostram interrogemus

Czy możemy w spokoju ucztować wiedząc, że nasze siostry i bracia, głodni Chleba Życia, czekają na zewnątrz, albo w smutku odeszli, bo nie byli w stanie spełnić przepisu, który być może nie wynika bezpośrednio z Ewangelii?

KONTAKT

Kontakt

Nazywam się Tadeusz Treit i jestem współautorem tej strony.

Chętnie zapoznam się z komentarzami, uwagami i pytaniami dotyczącymi przedstawionego rozważania.

Cenię sobie kontakt zwłaszcza z tymi, którzy mają inne rozeznanie i są gotowe przedstawić argumentację swojej opinii.

Zachęcam do kontaktu mailowego: pokaż adres e-mail